| |
Forum użytkowników i sympatyków Daewoo Nexia :: NexioMania.pl Zapraszamy wszystkich posiadaczy Daewoo Nexia i innych pojazdów! |
 |
Nasze sprawy - Terenówki
carl123 - Pią 21 Wrz, 2012 13:06 Temat postu: Terenówki Od zawsze chorowałem na punkcie jakieś małej terenówki, i narodziło się pytanie jak jest w niektórych modelach z awaryjnością.
Najbardziej realnym rozwiązaniem i chyba najlepszym w dobrych pieniądzach jest Suzuki Vitara, następnie Suzuki Samuraj i Łada NIVA na równi. Ale jak jest tam właśnie z awaryjnością, bo jakośnie znam nikogo kto ma doświadczenie z tymi autami i mógłby mi dać obiektywną opinie, to znaczy miałem taką osobę ale miał silnik przeswapowany w samuraju i całe zawieszenie i napęd z czegoś innego, przystosowany do zawodowych rajdów był, więc mało co z serii miał.
Dla to go może ktoś się oriętuje to niech coś ciekawego napisze na temat awaryjności, szczególnie interesowałoby mnie LPG w tych silnikach i zawieszenie, bo to chyba najważniejsze
Makowiecki - Pią 21 Wrz, 2012 14:09
Bierz Ładę, jak tylko uda Ci się znaleźć dobry egzemplarz Ruskie jest nie do zajebania Ojciec zresztą ma i cóż można rzec...prawdziwa terenówka reduktory i inne duperele, konstrukcja prosta. Starsze jednostki gaźnikowe, nowsze na wtrysku. polecam
carl123 - Pią 21 Wrz, 2012 20:40
Mako a jak sprawa wygląda ze spalaniem, wiem że w terenie się nie liczy, ale to auto w zamiarze ma być urzywane na co dzień, jeden nauczyciel z mojej starej szkoły jeździł właśnie Nivą i to dzień w dzień choć miał jeszcze Galanta a zawsze niwką pocinał. Bo wydaje mi się że jak na co dzień to wygodniejsza Vitarka, choć Nivka bardziej stylistycznie mi się podoba, widać że kawał z niej aua, a Vitarka mi się kojaży z takim Cinkusem na dużych kołach, ani to mocarne, chociaż Samuraj na kołach 32' też wygląda ostro, chociaż Nivka w środku fajniejsza, i większy motorek w końcu ma.
No i wkońcu jeszcze się trzeba zastanowić co jest lepsze do przerubek, to znaczy tańsze, Suzuki no wiadomo mają jużgotowe zestawy, ale jak się chce założyć duże koła o zadziornym bieżniku już mają napęd za słaby troszkę, a znowu Nivki napęd bardziej hardqorowy.
A co do prostot w naprawach to wszystkie te auta są podobno tak proste że w warunkach polowych da się je przywrucić do życia, przynajmniej do tekiego stanu aby spokojnie móc dojechać do garażu.
No i będę stać z tego powodu pod dylematem, trzeba będzie się zastanowić. I przede wszystkim nie śpieszyć się bo gówno można wszędzie znaleźć a perełke już nie zawsze.
U mnie w okolicy jeden dziadek jeździ nową nivą widać że prosto z salonu, i piękna jest, taka błyszcząca
AdiN - Pią 21 Wrz, 2012 21:22
| carl123 napisał/a: | | tekiego |
| carl123 napisał/a: | | przywrucić |
| carl123 napisał/a: | | przerubek |
| carl123 napisał/a: | | urzywane |
Wybacz..
Znajomi jechali ostatnio w strony Mongolii Land Roverem
Jason - Pią 21 Wrz, 2012 21:27
adi bedzie uczyl w przyszlosci polskiego i bedzie mowil pala za ortografie
jak terenowka to mercedes ml
lenart - Pią 21 Wrz, 2012 21:30
jak terenówka to [pani lekkich obyczajów] daewoo musso !!
lukness - Pią 21 Wrz, 2012 22:14
ciekawą opcją może być też Kia Retona i Daihatsu Feroza
Makowiecki - Sob 22 Wrz, 2012 08:12
1.7i po miescie polyka ok 8-9l, zalezy od buta. staly naped na 4 robi swoje. w terenie nie pytalem. generalnie mysle ze do nivki tansze graty sa. suzukimi nie jezdzilem wiec ciezko porownac. wiem jednak ze jak popierdalasz 8 dych przez taka dupna kladke dla pieszych to wszystko gra a po lesie jest zwawa jak kot, tylko wspomy w tym egzemplarzu nie ma niestety
carl123 - Sob 22 Wrz, 2012 12:51
z tego co widaiałem to z prędkością 60 do 70 na godzinę bez problemu krawężniki bierze, więc chyba stoi pod tym względem ponad norną, a to spalanie widzę że nie jest złe, Jeszcze jakby LPG było to jużideał. A dzisiaj widziałem jak pomykały dwie Nivki i męsko wyglądały
michgur - Nie 23 Wrz, 2012 16:35
Z mojego doświadczenia powiem Ci, że najlepszym rozwiązaniem jest samuraj. Mały bezawaryjny silnik 1.3 bez zbędnych bajerów. Ma około 70 koni i spokojnie radzi sobie z masą samuraja. Ma dwa sztywne mosty na resorach i to jest duuuży plus.
Polecam stronę www.mudmasters-4x4.pl Strona na której jestem userem. Spotkasz tam masę pomocnych ludzi, którzy dobrze ci doradzą
stif - Nie 23 Wrz, 2012 19:30
Carl - a dysponujesz jakimś kontem aby utrzymać chociażby zawieszenie w należytym , sprawnym stanie ?
Bo koszty są z reguły dużo większe niż w osobówkach A i częstotliwość napraw ukł. zawieszenia większa.
Uwierz mi - wiem coś o tym.
carl123 - Nie 23 Wrz, 2012 19:46
no wiem o co chodzi, bo w takim zawieszenie to straszliwa rzecz, właśnie co pisałem wcześniej co jeden typek miał przerobionego samurajka, to zawieszenie mu ledwo co starczało na jedne zawody i wracał do domu na lawecie
Ale jakbym miał sobie sprawiać takie autko to pewnie Nexia by została w domku to jak coś to mogłoby poczekać na naprawę, ale jak teraz coraz bardziej się zagłębiam w koszty terenóweczki, to taniej by było Nexie na rajdówkę przerobić, bo na początek wystarczy w Nexi środek wywalić (to za free) do tego pospawać klatkę (mam gościa co zawodowo spawa) to by mi to po taniości zrobił, i do tego przynajmniej jeden fotek kubełkowy, i już można się ganiać, po szutrach. (i tym bardziej że do Nexa zawieszenie to tania sprawa, bo amorki już od 50 zł sztuka można zakupić, no chyba że już mocniejsze to większy koszt, każdy wie wkońcu ile)
A zabawa w terenówke jednak wychodzi na drogą sprawę, ale zobaczymy, ale myśląc to na początku bym jeździł wolno więc zawiecha za bardzo by nie cierpiała, ale wkońcu tak czy siak przychodzi chęć aby przycisnąć i wtedy życie zawieszenia się diametralnie skraca, pod warunkiem że się w dziurę nie wpadnie bo wtedy koniec.
Ale pomyślę jeszcze bo mam wielką ochotę, ale ciężko będzie z taką zabawką wydolić, a jeszcze na kobietę trzeba odłożyć troszkę
AdiN - Nie 23 Wrz, 2012 19:49
a przypadkiem klatka nie musiałaby być homologowana?
i zabawa w terenówke nie polega na mocniejszym, czy słabszym deptaniu gazu
carl123 - Nie 23 Wrz, 2012 19:53
| AdiN napisał/a: |
a przypadkiem klatka nie musiałaby być homologowana?
|
Do KJS i zabaw własnych wystarczy solidna klatka, wykonana według załącznika J (nie jestem pewien, ale pamiętam że o coś takiego się rozchodziło)
a nawet jeśli chodzi o KJS to nie potrzeba nawet klatyki bo jedynym wymaganiem jest kask mieć na głowie, i można startować. A klatka to tak dla własnego bezpieczeństwa, i jeśli jest wykonana dobrze, pospawana na profesjonalnym sprzęcie i przez fachową osobę to nic się nie powinną z nią dziać
|
|