Forum użytkowników i sympatyków Daewoo Nexia :: NexioMania.pl
Zapraszamy wszystkich posiadaczy Daewoo Nexia i innych pojazdów!

Problemy z samochodem - Im więcej gazu tym mniejsze obroty...

KociaPsocia - Pią 26 Paź, 2007 12:59
Temat postu: Im więcej gazu tym mniejsze obroty...
znowu mam ten sam problem :
po właczeniu silnika, chce zacząc ruszać i... wciskam gaz, obroty maleja prawie do zgaśnięcia, lub do zgaśnięcia... a w pewnej chwili jak mnie w ftel nie wcisnie :lol: i nie wiem co to do jasnej anielki.... :roll:

stif - Pią 26 Paź, 2007 15:33

A kontrolka usterki silnika się zapala ?
lenart - Pią 26 Paź, 2007 16:58

Kocia może to nie będzie profesjonalna odpowiedź ale ja bym go przez chwilę przepałował do odcięcia :mrgreen:
Yaro1 - Pią 26 Paź, 2007 18:51

takie są też objawy walniętej sondy
espe1 - Pią 26 Paź, 2007 21:18

Yaro1 napisał/a:
takie są też objawy walniętej sondy


sonda działa na rozgrzanym silniku

ziemniak - Sob 27 Paź, 2007 00:11

Podobne objawy miala Nexia mojej matki - objawialo sie to u niej po procesie odmulania :mrgreen: W sensie ze jak Nexii sie ostro dalo w palnik prawie do odciecia, to wtedy czasami naglezaczynala pracowac jak traktor ( gdyby sie puscilo gaz na luzie to by zgasla ) przez pare sekund i :mrgreen: zaczynala jechac dalej. Nie wiem co to bylo
Bradley - Sob 27 Paź, 2007 09:33

ziemniak, the side effects of odmulanie effect :)

Sprawdz kable i aku :)
Ja raz pod blokiem w Gliwicach przy ruszaniu dostalem takiego kangura ze prawie nie wyladowalem glowa na kierownicy, przepałowalem auto i dzialalo bez problemu, wieczorem sprawdzilem co sie dzieje pod maska i jeden kabel byl walniety. Ale to pewnie nie to :P

Pit3rM - Sob 27 Paź, 2007 09:37

U mnie było podobnie jak kuny przegryzły kabelki pod machą ;)
Bradley - Sob 27 Paź, 2007 09:39

Pit3rM, tydzien pozniej zamiast jednego kabla byly uwalone wszystkie 4 przez jakiegos zwierzaka. Kuny w miescie :mrgreen:
piotreek - Sob 27 Paź, 2007 10:47

ja mam to samo co kartofelek i jak było ciepło to nie było tego zrobiło sie zimno i problem z poprzedije zimy powrócił jak bumerang zaczyna mnie to juz wqrwiac :evil: kable wygladają na dobre swiece tez wiec nie wiem co to moze byc na szrot pojdzie ten złom i bedzie świety spokoj
cozmo - Sob 27 Paź, 2007 11:28

heh to samo ja miałem daj mu gaz a on ci zgasł potem go sie ja zapaliło i już było ok i tak zawsze jak zimno było ale po trasie w piękne Bieszczady ( Jakie tam mają drogi piekne nowjutkie bez dziurek ale nie wszystkie :P ) problem sie stracił :mrgreen:
espe1 - Sob 27 Paź, 2007 12:12

ostatnio temp. spada, duża wilgotność powietrza itd., co przy niesprawnym układzie WN (kable, cewka, aparat zapłonowy) może dawać takie efekty. Problem znika jak się auto rozgrzeje i pozbędzie wilgoci, ale jak stoi pod chmurą zawilgocone z rana może być nieciekawie.
Zauważyłem, że Nexie, Lanosy są bardzo wrażliwe "jesienią". Często silnik pracuje inaczej niż w ciepłe, suche dni (po odpaleniu). Najlepiej śmigają latem. Więc pozostaje tylko dbać o układ WN. Dlatego Daewoo w nowszych wersjach aut pozbyło się aparatów zapłonowych.

lenart - Sob 27 Paź, 2007 12:16

auto Koci stoi non toper na wilgotnym podłożu to raz(mokra półmetrowa trawa), kupiła kable WN za 20zł to dwa :mrgreen: kupiła kopułkę za 30zł to po trzecie :mrgreen: :mrgreen: nie wymieniane świece od nowości to po czwarte (120 tyś przebiegu) :lol:

ANY QUESTIONS?? :mrgreen: :P ;)

espe1 - Sob 27 Paź, 2007 12:18

lenart napisał/a:
auto Koci stoi non toper na wilgotnym podłożu to raz, kupiła kable WN za 20zł to dwa :mrgreen: kupiła kopułkę za 30zł to po trzecie :mrgreen: :mrgreen: nie wymieniane świece od nowości to po czwarte (120 tyś przebiegu) :lol:

ANY QUESTIONS?? :mrgreen: :P ;)


kopułka to chyba kosztuje coś ok. 30 zł, ale kable za 20 zł ????????????? :shock: (może za 1 szt)

lenart - Sob 27 Paź, 2007 12:24

myślę że komplecik kabelki + świeczki NGK rozwiązałby problem + parkowanie auta przynajmniej na utwardzonej powierzchni a nie na trawie :mrgreen: + wywalenie EGR-a + sprawdzenie z którego wężyka bierze lewe powietrze bo były sparciałe ;) ale ja swoje ona swoje że jej się silnik kończy i auto trzeba zmienic :lol:
espe1 - Sob 27 Paź, 2007 12:30

lenart napisał/a:
myślę że komplecik kabelki + świeczki NGK rozwiązałby problem + parkowanie auta przynajmniej na utwardzonej powierzchni a nie na trawie :mrgreen: + wywalenie EGR-a + sprawdzenie z którego wężyka bierze lewe powietrze bo były sparciałe ;) ale ja swoje ona swoje że jej się silnik kończy i auto trzeba zmienic :lol:


ja znam przypadek, że laska zmieniała auto (2-letnie, na gwarancji jeszcze) bo jej się drzwi z lewej źle zamykały
:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

cozmo - Sob 27 Paź, 2007 12:35

:shock: spokoo
lenart - Sob 27 Paź, 2007 12:48

:mrgreen: laski po prostu czasami nokałtują stwoimi stwierdzeniami :lol:
cozmo - Sob 27 Paź, 2007 19:00

ahh te kobiety :D zaskakują ...
ziemniak - Sob 27 Paź, 2007 19:28

ale nie kumacie bazy :) To nie wazne czy zima czy lato - auto odpalalo bez zadnego ale od pierwszego kopa itp itd, bez prychania, strzelania, tylko CZASAMI jak sie go ostro przypalowalo to przez moment sie dlawil , chociaz tez to ciezko dlawieniem nazwac ;P pracowal jak traktor poprostu :P
KociaPsocia - Nie 28 Paź, 2007 11:07

No wąłsnie ziemniak ma racje, ja cała tamta zime przejezdziłam juz moim nexiaczem, parkowałam po chmurka, odkopywałam z tony sniegu, sprostowanie nie stoi w półmetrowej trawie tylko juz sie tam wyjezdziło i jest ubita ziemia:P
miałam stare kable to cała zime przebrykałam, palił za pierwszym razem nie było zadnego problemu, potem mu naraz cos pierdyknęło, i jak jechałam ok 80-100 km/h zapaliły mi sie wszystkie konktrolki, czyli tak jakby zgasł silnik, zjechałam na pobocze, i co sie okazało, że...? silnik działa nadal... wiec go wyłączyłam, właczyłam po chwili, działało jak masełko.... Potem druga akcja za jakis tydzien... wyjeżdzam spod marketu i sie zaczyna.... żabka, żabkę pogania hheheh i im bardziej ja w piec tym bardziej nexus sie w żabojada bawi.... i po tej akcji wracam sobie do domu, kawałek prostej.. ja w piec on mi zwalnia, cos jakby zabrakło paliwa... a paliwo było, bo tankowałam wczesniej, zawsze na tej samej stacji wiec to nie kwestia paliwa trefnego. Wiec zastrzymałam sie, wyłaczyłam silnik, właczyłam jeszcze raz a tu pitut żółty diabełek sie pojawił i tak z nim jechałąm do samego domu... w domu zdjełam klemy, i przez to nie mogłam odczytac błedu, bo teraz juz diebełek nie wyskakuje, a raz na jakis czas znów pojawia sie dławienie i żabka, a potem jak dojdzie chyba do 2 tys obrotów, jak mnie w fotel nie wcisnie.... :roll: a kable nie kupiłam za 20 zł, nie pamietam dojłądnie ale całosc kable plus kopułka kosztowały mnie 87 zł ale zapłaciłam 60 zł bo dostałam upusty :P

ziemniak - Nie 28 Paź, 2007 11:18

To ja mialem inaczej niz Ty, Marta ;) Mojej mamy ex-nexia normalnie jezdzila i dopiero jak doszla do odciecia, lub w okolice :P Wtedy np wrzucalem trojke i dziwnie dzialala przez pare - parenascie sekund :) Zaden check sie nie palil nic :P I tylko czasami tak sie dzialo :) Np raz na dziesiec :P
Bradley - Nie 28 Paź, 2007 11:59

Mnie sie tez wszystkie kontrolki zapalily na desce przez okolo 2 sekundy jak pierdyknalem 40km/h w wyrwe na asfalcie bo magicy nie postawili znaku, ze sa robotya a wyryli asfalt na 4cm w dol.
Zainwestuj te 200zlociszy w nowe kable, swiece, aparacik, cewke.

stif - Nie 28 Paź, 2007 12:11

Kocia - pomęcz TY się - dziubasku do wiosny :mrgreen: A na wiosnę weż 2 dni wolnego i mnie odwiedzisz. :imprezabanan:
KociaPsocia - Nie 28 Paź, 2007 12:35

stif napisał/a:
Kocia - pomęcz TY się - dziubasku do wiosny :mrgreen: A na wiosnę weż 2 dni wolnego i mnie odwiedzisz. :imprezabanan:
z miłą chęcia wpadne na kawencje :) :):)
Prono - Pon 29 Paź, 2007 08:53

Przy walniętych kablach WN u mnie nie było takich objawów, auto chodziło na 3 gary ale jednak jakoś przyspieszało. Ale wymiana tychże Koci na pewno nie zaszkodzi ;)
Wg mnie to bardziej coś z paliwem albo go za mało silnik dostaje albo za dużo i zalewa.
Sprawdził bym filtr paliwa przy okazji :]
I jeszcze też spróbował bym zatankować na innej stacji ;)

A no i chyba też tak raz miałem jak mi padała pompa paliwa, tzn po tym jeszcze trochę podziałała, parę dni, ale potem już ona zdead.



OT którego nie wolno kontynuować :drech: :

A wogóle to temat kojarzy mi się z piosenką "Im więcej Ciebie tym mniej" :mrgreen:

radzio73 - Pon 29 Paź, 2007 21:37

Ja miałem podobne perypetie zimą, ale gdy silnik już się rozgrzewal. Podczas jazdy na benzynie na chwilę się przydławiał, a potem przyśpieszł już normalnie. Przy jeździe na gazie niestety strzelał i zazwyczaj gasł. Problem ten był tylko podczas niskich temperatur i przy nagrzewaniu się silnika. Podejrzewam że może to czujnik temperatury (podający sygnał na komputer) bo nic innego nie przychodzi mi do głowy. (świece, kable, aparat zapłonowu - ok.)
KociaPsocia - Pią 14 Gru, 2007 08:23

ja juz nauczyłam sie z tym zyc, lekko przegazowuje do 2 tys obrotów i potem jest juz super extra :)
piotreek - Pią 14 Gru, 2007 08:46

KociaPsocia napisał/a:
ja juz nauczyłam sie z tym zyc, lekko przegazowuje do 2 tys obrotów i potem jest juz super extra :)


proponuje przeczyscic dobrze silnieczk krokowy a nawet zamoczyc go w benzynie powiem ze u mnie było podobnie jak przeczysciełme silnieczk przeszlo

KociaPsocia - Pią 14 Gru, 2007 08:59

miałam czyszczony podciśnieniowo nawet ale nie pomogło, byłam u 3 mechaników z tym...
Olaf - Pią 14 Gru, 2007 15:56

pora na stifa ;)
cozmo - Pią 14 Gru, 2007 16:02

Olaf napisał/a:
pora na stifa ;)

I problem zniknie bo on jest Bogiem jeśli chodzi o Nyski :mrgreen:

KociaPsocia - Pią 14 Gru, 2007 20:09

Olaf napisał/a:
pora na stifa ;)
ja mu obiecałam wiec słowa dotrzymam :)

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group