Forum użytkowników i sympatyków Daewoo Nexia :: NexioMania.pl
Zapraszamy wszystkich posiadaczy Daewoo Nexia i innych pojazdów!

Nasze sprawy - Stare dziady!

woPo - Sro 10 Paź, 2007 12:35
Temat postu: Stare dziady!
Nie od dziś wiadomo, że stare dziady to największe zawalidrogi i zagrożenie na drodze. Jedzie taki nową Fabią co kupił z oszczędności życia, po 25 letnim Maluchu, którego dostał za kartki. Nie mam nic przeciwko takim, żeby jeździli ale jak umieją jeździć i nie wykonują bezsensownych, niebezpiecznych i nieprzewidywalnych manewrów :evil:
Dzisiaj przez takiego idiotę rozpierdzieliłbym auto. Jadę sobie z pracy, trzypasmowa ulica, jade środkowym, przede mną złota Astra F, sedan. Prędkość ok 50 km/h, z lewej go wyprzedzają, z prawej też. Jadę, jadę, w oddali są pasy, nikogo nie ma przy przejściu, kto mógłby wejśc na ulicę. Chcę zmienić pas, żeby wyprzedzić dziada, spoglądam w lusterko, zajęte, kieruje wzrok przed siebie, i... nie z gruchy nie z pietruchy, widzę prawie stojącą Astrę przed przejściem, na które nikt nie chce wejść, pustkaaa! :evil: Hamulec w podłogę, pisk, dym uff, udało się :roll: Gdyby się zatrzymał całkiem to nie wiem czy bym zdąrzył, ale dziad toczył się z 10 km/h także trochę mi pomógł. Wyprzedzam go dalej, gęba skrzywiona, łokcie zgięte pod kątem 15 stopni, okulary, zęby na wierzchu, jedzie :evil:
Jak się nie nadaje to kierowania samochodem to niech nie jeździ autobusem, spaceruje, albo niech go ktoś wozi. Czemu policja nie widzi takich ludzi, powinny być jakieś badania po 65/70 rokiem życia czy zdolny do jazdy czy nie. Rozumiem, żeby jeszcze ktoś szykował sie na przejście, zeby wejść, ale nic no kompletnie puste pobocza/chodniki. Ciśnienie mi się podniosło, wiadomo, może nie powinienem tak zrobić, ale... emocje :P
Jechał kiep za mną prawie do samego domu, za nim nic, przed mną nic, zrobiło się troche luzu, całe te dwie sytuacje działy się pod słońce. Prędkość 50-60 km/h, hamuje silnikiem, redukcja na dwójkę i hamulce w podłoge, obserwując sytuację za mną. Dziad pozieleniał ze strachu, zaczął hamować, ja przyspieszyłem lekko, żeby mnie nie przydymał, pojechałem sobie dalej, typ później gdzieś tam zakręcił. Uznałem, że jesteśmy kwita i wróciłem spokojnie do domu. Uważajcie na dziadków bo nigdy nie wiadomo, co im odwali, co i kiedy zrobią. Amen :roll:

Bradley - Sro 10 Paź, 2007 12:38

Jak sie jedzie za dziadziem to redukcja i ogien :D a nie jakeis tam 50-60km/h :mrgreen:

[ Dodano: 2007-10-10, 14:44 ]
Tez kiedys jechalem droga 3 pasmowa, ja srodkowym, przede mna ciezarowka i wrzuca migacz i skreca na pas do lewoskretu. Przede mna pustka. Przyspieszam i nagle z lewego pasa na mnie kieruje sie babka w fiacie marea czy brava kombi no to ja odbijam w ostatniej chwili na prawy pas (cud, ze nic tam nie jechalo bo inaczej babka by spierdzielila a ja bym sie tlumaczyl) a potem redukcja, ogien i za nia. Zrownalem sie z nia, patrze na nia a ona tępy wyraz twarzy, patrzy na szybe i niczego poza nia nie widzi. TRA-GE-DIA. Dobrze, ze juz jechalem do centrum BB bo inaczej bym sie poznecal nad nia :hniah:

Natka - Sro 10 Paź, 2007 12:47

Mnie by dzisiaj też dziadek autko rozwalił.. jade sobie spokojnie prawym pasem a ten nagle na mnie wjeżdza :hniah: po hamulcach,klakson a on takie gały :shock: co ja od niego chce...
Bradley - Sro 10 Paź, 2007 12:52

Martwe pole, tez sie zdarza ;)
Natka - Sro 10 Paź, 2007 12:57

Oj,nie wiem.. widział mnie napewno bo przejeżdzał koło mnie.. pewnie stwierdził że ma krótkie auto i mu się uda ;)
dobry - Sro 10 Paź, 2007 12:58

fakt spore zagrozenie dziadki sprawiaja, choc zalezy jeszcze jaki dziadek, moj dziadek prowadzi sklep i co tydzien-dwa jezdzi 600 km do Wawy swoim busem po towar, w jedną strone nocą, w drugą w dzien i mowil mi ze odkad ma prawo jazdy to nie mial jeszcze nawet stluczki, czyli od ok. 1960r ;) a na prawku ma wszystkie mozliwe kategorie bo kiedys tez ciezarowkami jezdzil :P

ale najgorsi są tacy co wyjezdzają raz na ruski rok i mysla ze sa krolami szos jadac przepisowo max 50 i zatrzymujac sie przed kazdym przejsciem :lol: :mrgreen:

Bradley - Sro 10 Paź, 2007 13:01

dobry napisał/a:
i zatrzymujac sie przed kazdym przejsciem :lol: :mrgreen:

pojedz sobie kiedys do Szwajcarii. Idziesz sobie droga, zamierzasz dopiero stanac przed przejsciem dla pieszych zeby sie rozgladnac czy cos jedzie. Kazdy samochod ma obowiazek zatrzymac sie przed przejsciem dla pieszych jesli ktos tam stoi (nie tylko przechodzi :P )

dobry - Sro 10 Paź, 2007 13:06

ale chodzi mi o to co Wojek napisal ze nikogo nie ma, a koles sie prawie zatrzymal, stwarzając zagrozenie
sam jak ktos stoi przed przejsciem i czeka a jest duzy ruch to sie zatrzymuje zeby przeszli, szczegolnie jak jakies dupy stoją :lol: :D

kruszyna - Sro 10 Paź, 2007 13:07

wiem,ze naraze sie teraz,ale szczerze,to mam to gdzies....bardziej niz tytulowe "stare dziady" przerazaja mnie baby za kierownica :D
Na pewno tak jak sa wyjatki u "starych dziadow" tam samo sa wyjatki pewnie u kobiet,ale generalnie jestem zdania,ze 3/4 Pan powinno miec zakaz robienia praw jazd.
Bla bla bla,bo teraz laski sie rzuca,ze faceci tez zle jezdza. Ale na pewno procent zle jezdzacych facetow jest o niebo mniejszy niz kobiet.

zibifr - Sro 10 Paź, 2007 13:08

hehe...jak jeszcze nie mialem prawka i bacznie obserwowalem droge z tylnego siedzenia jechal sobie jakis starszy pan z zona swoim maluszkiem (pewnie za karteczki jeszcze)...i wszystko byloby w porzadku gdyby nie fakt ze koles jechal jakies 500m lewym pasem(!!!!!!!!) na trasie Torun - Warszawa utrzymujac powalajaca predkosc okolo 60km/h. Na szczescie nikt nie jechal z przeciwka.

Glowilem sie co on chce zrobic...kierunku nie mial wlaczonego (i tak nie bylo tam zadnego zjazdu). Moze to byl angol czy cos??? Po kilku sygnalach ostrzegawczych od z deka zdziwionych kierowcow zjechal w koncu na prawy pas..... aaaaa no i oczywiscie wszyscy jak jeden maz wyprzedzali go z prawej strony ;p

A z tymi badaniami to calkowita racja!!!!!!

woPo - Sro 10 Paź, 2007 13:16

dobry napisał/a:

sam jak ktos stoi przed przejsciem i czeka a jest duzy ruch to sie zatrzymuje zeby przeszli, szczegolnie jak jakies dupy stoją :lol: :D


Sie wie :mrgreen:

Kruszyna co do kobiet to zgadzam się, z tym, że moja siostra i jedna z dalszych kuzynek są tymi wyjątkami :) Najgorsze są damy w 206 i innych małych gównach, a najbardziej spieniają mnie jakieś ekskluzywne dziwki w nowiutkich Beemkach, Mercedesach i innych Mini Cooperach, które jeżdzą wogólę tragicznie, ale za to ekskluzywnie nie mówie już nawet o sygnalizowaniu zmiany pasa ruchu czy kierunku jazdy :lol: No cóż, jak się leci o 22 do klienta nówką Mazdą RX-8 to chyba nie trzeba (ostatnio się z taką "spotkałem") :drech:

Bradley - Sro 10 Paź, 2007 13:18

dobry napisał/a:
szczegolnie jak jakies dupy stoją :lol: :D

to ja zawsze :D



Kiedy jak mielismy poloneza to jechalismy za maluchem, przed ktorym ledwo co wyhamowalismy bo Pan z wioski odpalil swojego rumaka ale zapomnial sprawdzic czy swiatla stopu dzialaja.

woPo - Sro 10 Paź, 2007 13:24

Ja już kiedyś chyba pisałem jak leciałem do Poznania i między Pniewami a Tarnowem Podgórnym Pan niebieskim maluchem z 4 osobami i szafką na bagażniku na dachu wziął się za wyprzedzanie tira :D Zrównał sie z tylnym kołem naczepy i szli równo, po chwili wycofał sie i wjechał za, ustępując drogi szybszym :mrgreen:

W malaczach najlepsze są kierunki, są ale jakby ich nie było :lol:

Bradley - Sro 10 Paź, 2007 13:27

200m przed podjeciem zamiaru skretu trzeba przestawic wajche :)
Hamulce = spowalniacze
i but klinowal mi sie pomiedzy pedalem sprzegla a mulcem :P

Olaf - Sro 10 Paź, 2007 13:40

zaloze sie wopo ze koles nawet nie zajarzyl lekcji hamowania za toba- o co biega, pewnie teraz jeszcze wolniej jezdzi, na wszelki wypadek :P
Roxon40 - Sro 10 Paź, 2007 15:01

W każdej grupie są drętwi i beznadziejni kierowcy. Ja miałem taką sytuację że jadę sobie i koleś chyba Zafirą za mna się trzyma zderzak w zderzak. Miasto 50km/h zrobiłem mu miejsce niech wyprzedza bo mnie się nie śpieszyło. Drażnił mnie więc trochę przyśpieszyłem odskoczyłem od niego ale mu się tak mój tył spodobał że nawet na czerwonym przejechał żeby znów mi siedzieć na zderzaku. No więc hamulec w dechę i słyszę tylko pisk i czekałem kiedy dostanę w tył. Zafira wyhamowała koleś mnie wyprzedził i zatrzymał się przedemną chciał wysiadać. A że nie lubię z debilami za kierownicą rozmawiać podjechałem sobie do niego powoli a potem redukcja i długa niech on sie martwi ze się spieklił a ja spokojnie pojechałem dalej. Tacy migający długimi, auta z kratką i czepiający się tyłów bardziej mnie drażnią niż dziadkowie za kierownicą. A we Władysławowie głupia baba mercedesem wymusiła mi pierszeństwa i pojechała zadowolona. Chciałem się za nią wybrać, ale sobie odpuściłem bo to baba tylko była.
woPo - Sro 10 Paź, 2007 15:57

Wczoraj wieczorem jechałem do CH i za mną grzał typ takim oto cudem techniki:




Z jakieś 3 km, metr za mną.
Wałkiem malowane to gówno, miałem ochotę depnąć na hamulec i by mi wpadł w bagażnik ale szkoda auta, dopiero co odebrałem z lakierni, tylne nadkola mi robili, nowy lakier, a jak by mi mocniej strzelił to by nadkola pogięło bankowo. Jakbym miał gwarancję, że "zrobi" mi tylko zderzak to bym przyhamował :)

Roxon40 - Sro 10 Paź, 2007 16:40

Ciężko się teraz jeździ i jeszcze na każdego trzeba uważać szkoda gadać.
Bradley - Sro 10 Paź, 2007 16:58

Roxon40, Ty 40 letni 27 latku :D
Olaf - Sro 10 Paź, 2007 16:58

trzeba miec zawsze oczy w kolko glowy i do kazdego stosowac zasade ograniczonego zaufania :roll:
Roxon40 - Sro 10 Paź, 2007 17:25

Najlepsza zasada to jeździć w Nocy większość tirów, kratek, dziadków śpi więc można bardziej swobodnie jeździć a w dzień jazda jest męcząca.
Prono - Sro 10 Paź, 2007 18:14

Olaf napisał/a:
trzeba miec zawsze oczy w kolko glowy i do kazdego stosowac zasade ograniczonego zaufania


Otóż to, trzeba myśleć też za innych niestety.
Ale po kilku latach za kółkiem powinno się już mieć taki nawyk wypracowany... powinno.

woPo - Sro 10 Paź, 2007 18:33

Ja mam prawko prawie 3 lata i nawet na pierwszeństwie przejazdu, mam odruch, że zwalniam, czasami nawet zatrzymuję się żeby zobaczyć czy nikt go nie zingnoruje i we mnie nie trzepnie :roll: To samo jak pierwszy ruszam na ze świateł, lub nadjeżdżam do świateł, zmienia się na zielone i pierwszy wjeżdżam na skrzyżowanie, parę razy zdarzyło mi się, że na czerwonym przecinał jeszcze jakiś kretyn i o mało mnie nie skasował, kiedyś tak tramwajem typ odwalił numer :shock: :evil:
Trzeba mieć oczy nawet w dupie :-x

Roxon40 - Sro 10 Paź, 2007 18:38

Tak oczy to teraz trzeba mieć i w dupie. Nawyk się powinno mieć wypracowany ale niektórzy to wiedzą gdzie gaz i hamulec więc skąd mają wiedzieć pewnie nawyki :roll:
el35 - Sro 10 Paź, 2007 19:59

No mi się raz nie udało... siedziałem trochę blisko - tzn. jak zawsze na suchej drodze... a że było mokro to niewyhamowałem... tyle, że jakaś kobitka znienacka mocno zwolniła i skręcała w lewo na podwójnej ciągłej... Kierunek włączyła dość wcześnie ale za wcześnie zaczęła manewr - zupełnie niespodzianie i... lampa do wymiany.. :(
Mosiu - Sro 10 Paź, 2007 22:00

woPo napisał/a:
czasami nawet zatrzymuję się żeby zobaczyć czy nikt go nie zingnoruje i we mnie nie trzepnie


To ci wjedzi koles w dupe bo stanales na pierwszenstwie :roll:

Roxon40 - Sro 10 Paź, 2007 22:07

Tak i w ten sposób jak nie z boku to z tyłu.....
woPo - Czw 11 Paź, 2007 06:33

Tak czy siak będzie nie moja wina, czy ktoś trąci mnie na moim pierwszeństwie czy wjedzie mi w tyl.
ziemniak - Czw 11 Paź, 2007 07:46

podsumowujac; nagorsze za kierownica sa stare baby :p
woPo - Czw 11 Paź, 2007 12:52

Dzisiaj wyjeżdżam spod pracy, mamy tam jednokierunkową, wycofałem z miejsca parkingowego, ruszam, jadę kawałek, patrze a tu czarna "czwórka" skęciła sobie elegancko i jedzie pod prąd :lol: Długie, skręciłem w lewo żeby zablokować droge, a to jakaś brunetka się pogubiła :P Ale kumata bo odrazu zaczaiła o co chodzi, podziękowała i wycofala :lol:
Olaf - Czw 11 Paź, 2007 14:10

ty to masz przypadki :roll: :P
woPo - Czw 11 Paź, 2007 14:14

...bo przypadki chodzą po ludziach :P
Się jeździ, to się ma :D

Roxon40 - Czw 11 Paź, 2007 19:42

A mi BLONDYNA wymusiła pierwszeństwa i musiałem hamować dobrze że wyhamowałem bo przez nią zamiast na zlot pojechałbym do warsztatu. :evil: :evil: :evil:
Siekier - Czw 11 Paź, 2007 19:45

heh a więc jade sobie dzis po miescie,a za mną dziadek maluchem niepowiem ze mam tyl zderzak do robineia:0 sobie myśle a co mi tam zblizalem sie do torowiska a na torach od niedawna zwalniam do maximum dzedek w ostatniech chwili zauwazyl patrzalem w lustreko kiedy tylko bedzie szczal ale wychamowal ze az mu fotel pasazera walnal w szybe hhe
Bradley - Pią 12 Paź, 2007 11:14

Siekier, jak zbierasz na nowy tylny zderzak to podjezdzaj powoli do swiatel z zielona strzalka jakbys mial przejechac bez zatrzymywania ie i w ostatnim momencie po hamulcach. Sprawdzone ;) I tylko dzieki temu, ze dawalem potem w gaz to mialem zderzak w jednym kawalku.
Prono - Pią 12 Paź, 2007 11:31

Ja raz miałem taką akcję, że wyprzedziłem gościa z prawej strony, on wielce się zbulwersował, bo jakoż to mogłem wyprzedzicgo prawym pasem jego naddźwiękowe Cieńkoczęsto albo jakiś inny bolid o masakrującej mocy i prezencji. Zaczął na mnie trąbić i mrygać długimi. Kawałek dalej ja zatrzymałem się przed rondkiem bo cos tam na rondku krążyło, patrzę we wsteczne lusterko a tam pan z tegoż Cieńkoczęsto dalej naparza po klaksonie i po długich, zamiast hamować.
Pomrugałem mu stopem, wtedy chyba dotarło do niego ze ja stoję w miejscu :D
Po tym hamowaniu jego opony pewnie zrobiły się kwadratowe. Ja pojechałem dalej a on został tam stać i chyba wybierał grabkami kał ze spodni.
:lol:

woPo - Pią 12 Paź, 2007 13:00

Bradley napisał/a:
Siekier, jak zbierasz na nowy tylny zderzak to podjezdzaj powoli do swiatel z zielona strzalka jakbys mial przejechac bez zatrzymywania ie i w ostatnim momencie po hamulcach. Sprawdzone ;) I tylko dzieki temu, ze dawalem potem w gaz to mialem zderzak w jednym kawalku.


ooo, to jest dobre, ja mam do polamowania tylny zderzak :D

DamianDlugi - Nie 14 Paź, 2007 08:08

woPo wyciągaj wnioski......



ZA WOLNO JEŹDZISZ :mrgreen:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group