Forum użytkowników i sympatyków Daewoo Nexia :: NexioMania.pl
Zapraszamy wszystkich posiadaczy Daewoo Nexia i innych pojazdów!

Problemy z samochodem - Jak dbacie i głaszczecie swoje auto.

Olaf - Czw 25 Wrz, 2003 04:01
Temat postu: Jak dbacie i głaszczecie swoje auto.
W jaki sposób pielęgnujecie swoje bryki?
Czy wiaderko z szamponem, gąbka i mycie na podwórku przed weekendem, myjnia ręczna, a moze po prostu wjazd na szczoty na najbliższej stacji benzynowej?

woPo - Wto 10 Lip, 2007 21:16

Myjnia ręczna, raz w tygodniu, sam umyje sobie dokładnie całe auto + odkurzanko conajmniej raz w m-cu, bo fura czysta musi być :)
Prono - Wto 10 Lip, 2007 21:17

Oczywiście u mnie opcja z wiaderkiem z szamponem, szlauchem i gąbeczką, a ostatnio szmatką z mikrofibry. Dobrze ze mam gdzie myć. Czarne auto trudno utrzymać w czystości, trzeba często myć.
A żeby nie zmasakrować czarnego lakieru częstym myciem trzeba myć odpowiednio

piotreek - Wto 10 Lip, 2007 21:19

myjnia samoobsługowa oczywiście bezstykowa 8-)
KociaPsocia - Wto 10 Lip, 2007 23:00

Moje czerwone maleństwo stoi na dworku wiec co spadnie deszcz to mi go regularnie opłukuje :>
kruszyna - Wto 10 Lip, 2007 23:32

no wiec jak juz przychodzi dzien mycia, to jest to caly proces. Najpierw splukanie konewka :lol: po czym ciepla woda z jakims cytrynowym szamponem i jazda. Po umyciu nadwozia kolejne wiadro z szamponem na same felgi. Nastepnie zmiana gabki i wiadro czystej cieplej wody i juz na czysto mycie. Czekanie az wyschnie i potem wspomniana juz szmatka z mikrofibry na glanc (cuda potrafi ta szmata,na prawde :!: ). Potem glancowanie felg, psikanie plastikow jakimis chemikaliami,czarnidlo na opony i mycie szyb. Nie za kazdym razem odkurzam i myje srodek natomiast,ale jak juz sie skusze,to proces mycia auta trwa pi razy oko 4-5 h :lol:
Aha...no i kadego wieczora po szmatka i sciaranie kurzu w garazu,a potem papier toaletowy i wycieranie felg (czasem nie ma z czego,ale jakos tak w imie zasad)....

A poza tym ... to normalny jestem ;)

Natka - Wto 10 Lip, 2007 23:44

kruszyna napisał/a:


A poza tym ... to normalny jestem ;)


Widzę właśnie :mrgreen:

pablo_111 - Sro 11 Lip, 2007 10:03

u mnie podobnie, tylko raz zawiozłem na BP na szczoty i do dziś sobie tego nie wybaczyłem bo szczoty pozostawiają mikro rysy które są widoczne pod słońcem, teraz sam myję po wcześniejszym namoczeniu całej powierzchni lakieru, wiadro z woda i szamponem do lakieru i lecę o życie na moim podwórku. Jak mi sie nie chce myć u siebie to jadę na myjkę bezdotykową do stałego gościa gdzie wiem że nie spapra roboty.
Częste mycie auta niszczy powłokę lakieru dlatego uważajcie z tym. Lepiej umyć samemu niż szczotami na BP czy innej myjce.

ziemniak - Sro 11 Lip, 2007 10:18

Tu sie siekier powinien wypowiedziec bo on to codziennie chyba te swoje auto myje po 100 razy ;p A dywanii to pierze chyba 2 razy dziennie :D Do Poznania ze zlotu jechal bez butow zeby mu sie nie pobrudzily ;p :mrgreen:
Bradley - Sro 11 Lip, 2007 10:31

1. Karcher z nakladka szczotka Ciepla woda z plynem i mycie wstepne
2. Karcher z nakladka spryskiwacz, przekrecona na zaciaganie plynu. Caly samochod jest bialy od piany z plynu.
3. Karcher z nakladka spryskiwacz, sama woda, kilka atmosfer :hniah: Wszystko jest splukiwane i lsni, zero zaciekow, tylko lakier schodzi :lol: :lol:

Natka - Sro 11 Lip, 2007 11:35

ziemniak napisał/a:
Do Poznania ze zlotu jechal bez butow zeby mu sie nie pobrudzily ;p :mrgreen:


Hihihih,nieźle :mrgreen:

Ja to jak bym chciała myć autko kiedy tylko mi się zabrudzi to bym je musiała myć codziennie ;)
Myje tylko i wyłącznie na ręcznych myjkach bo jak raz pojechałam na "szczotową" to by mi spojler urwało :roll:

Mosiu - Sro 11 Lip, 2007 12:55

No to ja podobnie jak u Kruszyny. 50l wody i jedziemy z myciem :D Najpierw zamoczyc, pozniej szampon i mycie gabka, po umyciu splukac i namoczyc juz felgi. Kolejne mycie gabka i sama woda. Nastepnie ircha i wycieramy cale auto. Przychodzi czas na felgi. Najpierw gabka, pozniej szmatka do sucha. No i dodatki. Czernidlo do kol, to samo z dokladka przednia. Nastepnie szyby z zewnatrz plynem, od srodka jakas nasaczona szmatka :) Ostatnio kupilem odkurzacz, wiec przy myciu jest zawsze odkurzanko. Na koniec szmateczki do czyszczenia tapicerki nasaczone jakims czyms. Tak odpicowane autko wstawiam do garazu i nie wyjezdzam w pochmurna pogode :P Sredni czas taki jak u Kruszyny 4-5 godzin nie moje.
Nigdy nie oddaje auta do myjni, dotykowych czy bezdotykowych, wole sie samemu pobawic :)

woPo - Sro 11 Lip, 2007 14:21

Ja właśnie wróciłem z myjki, Hania ślni jak nowa (z daleka, bo z bliska widać parę defektów natury lakierniczo-blacharskiej :( ) i oczywiście zaczyna się chmurzyć i zaraz będzie lało :evil:
Zawsze tak jest.

dobry - Sro 11 Lip, 2007 14:31

ja to zawsze wiadro z woda i szamponem do aut, ew. plynem do mycia naczyń
szczotka i jade całe auto, pozniej wąż z wodą i spłukuje "rosą", pozniej ircha i "ściągam" wode z samochodu (nie wycieram jakimis kółkami czy nie tre, tylko ściągam tą wode),
jako ze mam stalusy teraz to tylko szczotką umyje i wodą pod duzym cisnieniem splucze i finito :)

Olaf - Sro 11 Lip, 2007 15:00

wstyd przyznac, brudas jestem :/
na wiosne zakladajac spojler - blacharz mi myje.
ew. na zlot, w tym roku zastapiony przez tydzien wczesniej slub klubowy. i... koniec na tym :roll:
reszte robi deszcz :lol:
tylko...ze nie mam gdzie myc, ani nawet grzebac cos przy autku.

Mosiu - Sro 11 Lip, 2007 15:03

No ja mam o tyle dobrze ze mam garaz, ale tam nie ma wody. Wiec najpierw musze isc po auto, przyjechac pod dom, zatankowac 50l wody i dopiero na garaze myc. Niestety mycie z weza odpada calkowicie :(
Mis - Sro 11 Lip, 2007 18:10

ja wiaderko, szampon do samochodu i wiaderko :) bardzo rzadko jeżdżę na myjnie ale jak juz to ręczną.
Roxon40 - Sro 11 Lip, 2007 19:14

U mnie proces trwa następująco: raz na miesiąc lub wczesniej odkurzanie i psikanie wnętrza. Z zewnątrz myjęjak już jest naprawdę brudny. Kiedyś szmatka i woda a teraz myjnia ręczna z tą ręczną szczotką raz na tydzień lub raz na dwa tygodnie. Czasem u kumpla umyję szmatką i potem wosk.
Jarek - Sro 11 Lip, 2007 19:24

Od święta myjka na jakieś stacji benzynowej i tyle ;)
kriz - Sro 11 Lip, 2007 22:17

Bardzo bym chcial dbac o fure ale nie mam na to czasu... :/ W srodku syfu nie mam, ale na myjnie nigdy nie mam kiedy sie wybrac... Cholera, chyba udzielil mi sie syndrom olafa... :D
Natka - Sro 11 Lip, 2007 22:39

Dziś umyłam auto.. i oczywiście padało :evil:
piotreek - Czw 12 Lip, 2007 08:39

a ja umyłem i stoi w garażu :D
kriz - Czw 12 Lip, 2007 10:10

Furaz dzis swiezo po myjni - wyglada miodzio - musze czesciej niz raz na m-c jezdzic :D ;)
Prono - Czw 12 Lip, 2007 12:08

Ostatnio na naszym comiesięcznym Hondowym klubowym śląskim zlocie był gościu który prezentował jakiś "wunderwaffen ss z US&A" środek do mycia i zabezpieczania lakieru samochodu, bez wody. Powiem wam, ze efekt był naprawdę niezły.
Wzięliśmy najbardziej zasyfione auto zlotu do testów.
Wystarczyło napsikać tym środkiem na element samochodu, odczekać chwilkę i zetrzeć szmatką z mikrofibry. Efekt... błysk jak nówka.
Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, żeby umyte, czyste auto tym spryskać i przetrzeć. Bo to ustrojstwo zabezpiecza lakier ,czy tam pokrywa jakąś powłoką ochronną, że syf tak się nie łapie do fury, a jak już coś na furze osiądzie, to wystarczy tylko zetrzeć. Wg. mnie środek jest super, szczególnie przydatny jak gdzieś na zlot jedziemy i po drodze auto nam się usyfi. Niestety jedyną wadą tego jest cena...
butelka mała z aplikatorem 15,50 a butelka duża, na kilkanaście myć to coś koło 130zł.
No i konieczne jest stosowanie ścierek z mikrofibry.
Więcej o tym specyfiku możecie pczytać tutaj:
www.maremi.pl
Wiem wiem, wygląda to jak badziewna reklama z tv shopu ale naprawdę widziałem jak to działa i rzeczywiście to działa.

Kupię chyba testowo taką małą butelkę i zobaczymy jak się to sprawuje.
Oczywiście nie omieszkam opisać efektów.

Osobiście, najbardziej wk...rza mnie to, że jak umyję samochód, bięknie błyszczy, postawię pod wiatą, na drugi dzień juz jest cały zakurzony i pełno syfu na nim naniesionego przez wiatry naturalne i ludzkie :lol:
Mam nadzieję, ze przy pomocy tego preparatu jakos uda się utrzymać czystość auta na dłużej ;)

Olaf - Czw 12 Lip, 2007 14:29

no ciekawy wynalazek :roll:
piotreek - Czw 12 Lip, 2007 14:40

Olaf kupi i będzie jeździł teraz non stop czysta furą będzie picował pod apteką
Olaf - Czw 12 Lip, 2007 14:45

no co ty? klienci by nie przyszli myslac ze to nie moja furka i ze mnie nie ma :lol:
Mosiu - Czw 12 Lip, 2007 14:47

Olaf, twoja fure zawsze rozpoznaja :)
radzio73 - Czw 12 Lip, 2007 15:00

Ja myję nexie jak tylko się zabrudzi. najpierw płukanie wodą z węza, potem gąbka wiaderko i woda z szamponem. po spłukaniu szmatka z mikrofibry i raz na miesiąc woskowanie. Do tego staram się utrzymac wnętrze w czystości (komorę silnika też ;) ). Dochodzi do tego garażowanie (od nowości auta) i pewnie dlatego rdza mnie za bardzo nie nęka :mrgreen:
Bourne - Pią 13 Lip, 2007 17:43

Ja jeżdżę na automata BP lub Shell a od czasu do czasu sam myje i woskuje Nexusa
gr0siek - Pią 13 Lip, 2007 22:46

qrde! dzisiaj myłem nyske ale na szczescie tylko tak na szybko (szampon i gabka i jazda, nie pastowalem jej ) i pojechałem na trening... 2minuty cieszyłem sie czystym autem, zaraz spadł deszcz i tak padał przez cały trening...
Prono - Sob 14 Lip, 2007 13:00

Kupiłem dzisiaj ten wynalazek o którym pisałem w poprzednim poście.
Sprawdzę prognozy pogody i umyję testowo maskę ;)

Olaf - Sob 14 Lip, 2007 13:05

czekamy na opinię :roll:
mra - Sob 14 Lip, 2007 20:04

Ja swojego mondziaka jak zaczynam pucować (tylko u teściów) to zabiera mi to około 5-6 godzin. Najpierw spłukanie, potem mycie szamponem, wycieranie. Po tym następuje woskowanie i polerowanie. Jak już skończe woskować to zaczynam czyścić wnętrze i komorę silnika.
W tym czasie jest jeszcze parę browarków :) i pod koniec nie wiem czy jestem bardziej zmęczony czy kuloodporny! :mrgreen:

Prono - Sob 14 Lip, 2007 20:16

Dobra, napiszę coś o tym wunderśrodku.
Otóż... działa jak należy. nawet brudne auto, bez wody możemy tym umyć.
Psikamy część, np. dach cienką warstwą tego środka, czekamy z 20 sekund, ścieramy to jednostajnym ruchem posuwistym używając szmatki z mikrofibry. Drugą szmatką z mikrofibry polerujemy pozostałe w wyniku ścierania smugi i cieszymy się błyszczącym elementem. Wygląda jak nawoskowany! A co lepsze syf się nie łapie lakieru, kurz i wszystkie badziewia można po prostu zdmuchnąć.
Śrdek dobry, pod warunkiem że mamy dobry lakier.
Jak z mojego autka juz ten preparat "zejdzie" to i tak przejadę pastą polerską lekkościerną, zeby pozbyć się drobnych rysek.
Potem to dopiero będzie efekt jak się tym preparatem zrobi furkę.

Olaf - Sob 14 Lip, 2007 20:21

chyba sie troszku podjaralem :roll:
Prono - Sob 14 Lip, 2007 20:30

W skrócie, to po prostu preparat do bezwodnego mycia. Przy okazji nieźle "nabłyszcza".
Pewnie lepszy efekt można uzyskać polerując auto i potem nanosząc politurę...
Dla Ciebie Olaf lepszy chyba by był środek o tajemniczej nazwie Nano Multi Pianka.
http://www.maremi.pl/nanomp.php
Skoro tak rzadko myjesz furę.

Olaf - Sob 14 Lip, 2007 20:33

a jakas opinia o tym oprocz reklamy?
Prono - Sob 14 Lip, 2007 20:51

Jeszcze nie przetestowałem... ale gość mówił że daje bardziej długotrwały efekt niż ten stuff co ja kupiłem, za to mniej efektowny. To jast w sprayu ... i trochę drogo wychodzi bo starczy tego tak na oko góra na 2x.
Walczy - Sob 14 Lip, 2007 21:32

ja po robocie w londynie gdzie przez całe wakacje picowałem na tip top mercedeski to mialem takie zboczneie z czystością auta
nesia zawsze błyszczałą, mpżna było przglądać się w lakierze ( i to nie w metaliku) w srodku jakby z salonu wyjechała ... wszystko cacy ...
aż nadeszły polskie realia, po trzeciej próbie kradzieży auta, wyłamanym zamku i pogiętych drzwiach stwierdziłem, że to nie ma sensu i od tego czasu nesia myje się na deszczu a myjnie odwiedza może raz na rok ... teraz nawet nikt nie probuje się jej dotknąc zeby sie pnie ujebać ...
najlepsze zabezpieczenie antykradzieżowe
...
choć nie ma to jak widok czsytego, zadbanego auta .......

Olcha - Sob 14 Lip, 2007 21:33

..
Walczy - Sob 14 Lip, 2007 21:35

ja nawet na święta jeżdżę usyfionym autem
mra - Nie 15 Lip, 2007 17:54

Olafa i tak nikt w tym nie przebije! ;)
Olaf - Nie 15 Lip, 2007 18:07

dzieki marcin za przypomnienie :roll: :roll: :evil: :lol:

zeby nie byc goloslownym- fota ze spota grudzien 2006 w wawie


a tak wygladala miesiac pozniej po swietach juz na poczatku 2007 :lol: tylko starlem dowcipne napisy :)


woPo - Wto 17 Lip, 2007 22:10

No dobra, czym myjecie szyby? Płyn to już mam sprawdzony - CLIN jest b.dobry ale czym czyścić? Róźnej maści papiery toaletowe, ręczniki papierowe i szmatki zostawiają takie "włoski". A czym wy myjecie żeby nie zostawał ten syf ? :evil:
Mosiu - Wto 17 Lip, 2007 22:13

Wloski znikaja po ruszeniu autem do przodu lub do tylu :D
dobry - Wto 17 Lip, 2007 22:17

ja płyn tylko i wylącznie Mr Muscle i zaden inny
a co do szmatki to ta z tego zestawu: LINK :) drogie ale akurat mialem, sprawdzilo mi sie i tak uzywam :)

Olaf - Wto 17 Lip, 2007 23:03

od srodka, zeby zmyc warstwe brazowa od palenia fajek? gaza i mr muscle, tylko zieliny, no niebieski je.bie amoniakiem, a zzewnatrz? a po co? deszcz, albo spryskiwacz i wycieraczki... jak juz nic nie widze to myjka z kubla na cpn :mrgreen:
Olcha - Sro 18 Lip, 2007 09:13

..
^Stasio^ - Czw 19 Lip, 2007 12:52

samochód myje mnioej więcej raz na 2 tyg. czasami jak mi sie nudzi to jeszcze pasta lekko ścierna szmatka i jazda do okoła. Szyby płynem Clin ;)
Yaro1 - Sob 21 Lip, 2007 10:58

dzisiaj był pełnen wypas :mrgreen:




gr0siek - Nie 22 Lip, 2007 12:40

qle! ja chce taką dokładke, ale nie umiem jej na allegro zdobyc ;/

[ Dodano: 2007-07-22, 13:41 ]
P.S wybiel kierunki :D

Pit3rM - Nie 22 Lip, 2007 15:01

Wiecie że za mycie samochodu na własnej ziemi jest karalne mandatem ??
Czego w tym kraju juz nie wymyślą :evil:

woPo - Nie 22 Lip, 2007 15:27

A miałem wczoraj umyć Hanke :-?
Dziś od samego rana płucze ją deszcz :P

Siekier - Pon 23 Lip, 2007 15:51

Hmmm to ja to nigdy niemam brudnego auta:P moze tam po jakies trasce,ale trak srednio 2 razy w tygodniu myje i raz na 2 miesiace pire ja w srodku ;) :) a na temat lakieru mojego to moga sie inny wypowiedziec heheh :D :D:
woPo - Sob 28 Lip, 2007 17:56

No dobra to ja się pochwale moim dzisiejszym wyczynem 8-)
Prawie 4h sprzątania bez paru minut.

Środki:
- Honda Civic sztuk raz
- właściciel sztuk raz
- szampon z myjni
- czernidło do opon
- pasta Tempo
- płyn do szyb Clin
- kawałki flaneli
- odkurzacz

Wolny czas, chęci i cierpliwość :P




Dla porówniania fotka z przed sprzątania :)



Widać różnice? Bo mnie się nie wydaje... :lol: :P

^Stasio^ - Sob 28 Lip, 2007 18:08

dużo daje ta pasta tez jej używam fotek drugi raz nie będę wstawiał ;)
Walczy - Czw 02 Sie, 2007 14:13

a ja nie myję auta z zewnątrz ... czasami tylko występuje efekt samoistnej próby mycia "deszcz" :)
w środku czasem się zdarza.
pewnie zaraz ktoś powie, że nie dbam i takie tam a prawda jest następująca:
wiele lat temu po powrocie pracy w londynie na myjce merca miałem manię na punkcie czystości. dbałem o nesie jak o mesia, zawsze pełen błysk, zero brudu, stan jak z salonu,
autko pięknie się prezentowało aż miło było jeździć .... niestety piękno auto dostrzegali też amatorzy mojego auta. Średnia próba włamań i kradzieży wynosiła 2 przypadki w miesiącu. Podczas ostatniego takiego zdarzenia zastałem wyjącą nesię z wyrwanym zamkiem, pogiętymi drzwiami ... i stwierdziłem, że to nie ma sensu.
Od tamtego pamiętnego wydarzenia auto nie jest myte i próby kradzieży się skończyły

Olaf - Czw 02 Sie, 2007 14:40

walczy, ja tez tak mam choc z lenistwa i braku miejsca :mrgreen:
a na reczna myjnie tylko jedna w miescie wjezdzam bo nie przewidzieli mycia aut z plastixami :-?


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group